Thrive

Fałszywe doktryny: Analiza filmu „Wzrost” (część 1)

 

Zapraszam wszystkich do zapoznania się ze artykułem Krzysztofa, dokładnie analizującym i pokazującym prawdziwe kolory pseudo-dokumentu „Wzrost” (Thrive). Co ciekawe film ten jest zachwalany również w polskiej blogosferze przez ludzi szumnie nazywających siebie chrześcijanami – Rad

„Tacy bowiem są fałszywymi apostołami, pracownikami zdradliwymi, którzy tylko przybierają postać apostołów Chrystusowych. I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości; lecz kres ich taki, jakie są ich uczynki.” (2 Kor. 11, 13-15)

 

Autor: Krzysztof

Film „Thrive”, tłumaczony na język polski jako „Wzrost”, na pierwszy rzut oka wydaje się być bardzo wartościowym dokumentem, wypływającym z chęci niesienia ludziom pomocy, czynienia dobra i szeroko pojętej zmiany świata na lepsze. I rzeczywiście – porusza on wiele istotnych spraw, dodatkowo oferując często szereg cennych rad. Jednak przy pogłębionej analizie okazuje się on być – przynajmniej w opinii autora tego tekstu – profesjonalnie stworzoną manipulacją deklasującą w swojej przebiegłości inny, podobny w zastosowanych technikach zwiedzenia dokument na temat globalnego ocieplenia, film Al Gore’a „Niewygodna prawda”.

Przed opisaniem występujących w filmie „Wzrost” przekłamań i manipulacji należałoby jednak oddać sprawiedliwość tym, do których ten film przemówił, i wskazać na treści, które są prawdziwe i które można zweryfikować jako prawdziwe na podstawie ogólnodostępnych źródeł. Niestety sprawdza się tu zasada, że największe kłamstwa schowane są między dwoma prawdami.

Już na początku wita nas spokojny, ciepły i budzący zaufanie głos pana w starszym wieku, ubranego w koszulę o uspokajającym, niebiesko-chabrowym odcieniu. Nastrój i atmosfera prezentacji jest miła zarówno dla oka, jak i dla ucha, przyjemny podkład muzyczny i wyraźne, spokojne przekazywanie kolejnych treści. Na pozór wygląd to niewinnie i przekonywująco.

Nie wdając się w szczegóły po stronie psychologii, wymieńmy elementy, które – w ocenie autora tekstu – są prawdziwe i wartościowe.

1. Wartościowym jest pokazanie, już na samym początku filmu, jak po II wojnie światowej korporacje przejęły kontrolę nad mediami w USA (poprzez fuzje i przejęcia nastąpiło zdominowanie rynku przez zaledwie kilka podmiotów).

2. Prawdą – w mojej ocenie – jest to, że skonstruowane zostały urządzenia generujące prąd w oparciu o pole magnetyczne ziemi (interesujące zestawienie informacji jest na stronie http://www.zbawienie.com/energia.html, również artykuł http://www.magnesy.tanio.net/silnik_magnetyczny.html, którego oryginał w j. japońskim obecnie zniknął już z sieci – nie wspominając o samochodach jeżdżących WYŁĄCZNIE na wodę, jak np.

3. Prawdziwym jest ukazanie negatywnych aspektów tzw. zielonej rewolucji, które nie tylko nie zmniejszyła głodu, ale również pogłębiła nędzę i zależność od dużych korporacji, a za pośrednictwem nasion GMO oraz pestycydów i herbicydów spowodowała poważne uszczebki na zdrowiu wielu ludzi.

4. Ukazana jest częściowo prawda dotycząca kontroli ze strony rodzin bankierskich oraz przemysłowych, w tym ich wpływu na sektor farmaceutyczny (większa sprzedaż leków bez uwzględniania naturalnych metod leczenia, związanych np. z żywnością, a także blokowanie rozwoju nowych wynalazków i metod leczenia).

5. Wartościowym jest obrazowe i zrozumiałe pokazanie mechanizmu kreacji pieniądza „z niczego” w obecnym systemie finansowym.

6. Bardzo wartościowym jest opisanie przygotowań do wprowadzenia dyktatury w USA (NWO), obozów FEMA, planowanych eksterminacji ludzi, eugeniki, tajnych programów rządu USA mających na celu trucie i ukrytą sterylizację własnych obywateli, a także obywateli innych krajów (poprzez opryski, dodatki do szczepionek i inne).

7. Informacja o bardzo istotnej zasadzie „problem-reakcja-rozwiązanie” ze wskazaniem, że wprowadzenie zaplanowego z góry rozwiązania może być poprzedzone celowym wykreowaniem w tym celu określonego problemu. Niestety bez wskazania, że samo NWO może być tworzone jako problem pod z góry przygotowane rozwiązanie do wprowadzenia w przyszłości – z glorią chwały dla tego, który ten niegodziwy porządek zniesie oraz… będzie za to uwielbiony przez wielkie rzesze ludzi…

I tutaj właściwie warto byłoby wykazać, dlaczego tak wartościowe i dobre elementy filmu są jedynie, w opinii autora tego tekstu, „kolorowym opakowaniem kłamstwa”, opakowaniem bardzo niebezpiecznej manipulacji. Aby nie zmęczyć czytelnika zbyt długim tekstem zamieszczam najpierw skrótowe podsumowanie wniosków, a następnie drobiazgową analizę filmu ze wskazaniem czasu prezentacji określonych obrazów lub sformułowań.

Otóż… Sam opis sytuacji wykazanych w p. 1-7 jest bardzo wartościowy, otwiera osobę na przekazywane treści, w dużej części wyczuwalna jest niezaprzeczalna racja prezentowanych poglądów. Tym łatwiej jest w tej sytuacji ukryć kłamstwo lub też, co gorsza, wezwać do niewłaściwie lub wręcz zgubnie ukierunkowanych działań. W historii nieraz zdarzały się sytuacje, gdy podburzony ze słusznych pobudek tłum prowokowany był do działań, które kończyły się fatalnie.

Przede wszystkim w filmie milczeniem pominięte jest istnienie i działalność tajnych stowarzyszeń – okultystów, którzy w rzeczywistości przenikają i kontrolują elity finansowe. Jeżeli nawet ukazane są nazwy niektórych grup, jak np. Skull’s and Bones lub symbolika masońska, to również wyłącznie w kontekście elit finansowych. W 53 min. 40 s. ukazana jest piramida „władzy”, ale z zafałszowaną strukturą – z „uciętym” prawdziwym wierzchołkiem i zmienionym znaczeniem oka na jej szczycie. W 1:13:13 pokazane jest oko na szczycie piramidy z błędnym wyjaśnieniem: jako ci stojący na szczycie, rządząca elita FINANSOWA. Bez słowa na temat okultyzmu. A nawet pobieżne zapoznanie się materiałami dotyczącymi tajnych stowarzyszeń pozwoliłoby zrozumieć ten symbol jako reprezentujący „Niosącego Światło”, czyli Lucyfera. Częściowo wynika to z drugiego elementu, którego film wyjątkowo starannie unika – w filmie nie ma ANI SŁOWA O BOGU. Jest to tyle absurdalne, że w 1:38:30 pada nawet sformułowanie „Widzę ten proces jako nic innego, jak walkę o duszę ludzkości” – które aż prosi się o uwzględnienie w tym rozumowaniu sił nadprzyrodzonych.

Najbardziej niebezpieczne jest jednak wskazanie, pozornie wyłącznie dwóch możliwych dróg: obecnej ku zatraceniu oraz innej, do której zachęcają autorzy filmu, ku pozornie pięknej przyszłości – a w rzeczywistości, w sytuacji jej wybrania, oddającej pełnię władzę w ręce tych, którzy obecnie rządzą pozostając w cieniu. Satanistów z wierzchołka prawdziwej, a nie zafałszowanej piramidy obecnej władzy na ziemi (na szczęście, dla wierzących w Słowo Boże, jedynie do czasu powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa). Elementami tej ścieżki są:

1. Zasada nieingerowania, czyli w praktyce zasada ignorowania (rozwinięcie z jednej strony egoizmu, a z drugiej pozbawienie możliwości czynienia dobra lub przeciwdziałania złu nawet wtedy, kiedy byśmy tego pragnęli, np. kiedy krzywda działaby się komuś z naszych bliskich).

2. Ograniczenie do minimum struktur państwowych, co w połączeniu z zasadą nieingerowania/ignorowania oznacza w praktyce brak skutecznie działających organizacji społecznych, które byłyby w stanie przeciwstawić się – przynajmniej w określonym stopniu – grupom zorganizowanym obecnie w tajnych stowarzyszeniach. Odbiera to również możliwość „nawrócenia się”, „ruszenia sumienia”, czy też zwyczajnego buntu osób zatrudnionych w aparacie państwowym przeciwko „krzywdzicielom”. Obecnie zdarza się, że wybrany przywódca autentycznie staje przeciwko niesprawiedliwemu porządkowi (np. Hugo Chavez i renacjonalizacja ropy w Wenezueli), zachowana jest również teoretyczna możliwość obalenia skrajnie nielubianego rządu w wyborach. Po postulowanym ograniczeniu struktur państwowych – a nie ich zmianie, z uwzględnieniem obecnego wpływu tajnych organizacji – takiej możliwości już nie będzie. Byłaby to potencjalnie dyktatura doskonała.

3. Największe zwiedzenie, prezentowane w 2:03:48 – wskazanie, że „naszym podstawowym kompasem jest nasz duchowy wewnętrzny głos”. Nie Bóg, nawet nie zasady moralne, ale wewnętrzny głos. Który np. ludziom bez zasad moralnych podpowiada zdecydowanie co innego, niż tym z zasadami. Jest to oderwanie ludzi o Boga i Jego nauk, a skierowanie ich ku „innym” podszeptom. Typowo szatańskie zwiedzenie. Oczywiście z piękną muzyką w tle i w bardzo estetycznym otoczeniu.

Doskonale może to ilustrować przykład jednego z mówców, który często pojawia się w tym filmie, Davida Icke. W zamieszczonym filmie David Icke ujawnia publicznie, że jest on kierowany i pouczany przez niewidzialnego „dobrego” ducha:

 

 

(szczególnie interesujący jest moment w 5 min. 33 s., gdy pokazuje on prawą dłonią satanistyczny znak w trakcie wypowiadania słów: „Mój Boże, dla tego muszę zamknąć oczy, to jest potężne”)

Wierzący w prawdziwe Słowo Boże (a nie przekazy od „dobrych duchów”) wiedzą, że jedynym DUCHOWYM przewodnikiem ludzi na ziemi powinien być Jezus Chrystus, zgodnie ze słowami: „Jeden jest Bóg, i jeden pośrednik Boga i ludzi, człowiek Jezus Chrystus” (1 Tym. 2, 5) oraz: „Ja jestem droga, prawda i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.” (Jan. 14, 6). Jednocześnie wszelkie inne formy „kierownictwa duchowego”, a w szczególności manifestacje fizyczne połączone z przejęciem kontroli nad daną osobą – o czym wspomina David Icke w zamieszczonym filmie – Biblia uczy, aby traktować jako manifestacje demoniczne, mające na celu zwiedzenie i manipulowanie danej osoby.

Stąd postawmy sobie pytanie:

Do czego tak naprawdę nawołuje ten film, jeżeli mamy:

  1. Przyjąć jako podstawową zasadę ignorancji,
  2. Zdemontować istniejące, najlepiej zorganizowane struktury społeczne,
  3. Jako „podstawowy kompas” naszego postępowania przyjąć duchowe prowadzenie… NIEWIADOMEGO POCHODZENIA.

Tytułem zakończenia podsumowania, przed szczegółową analizą materiału filmowego, polecam fragment z Listu do Efezjan, 6, 10-18:

„W końcu, bracia moi, umacniajcie się w Panu i potężnej mocy jego. Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli się ostać przed zasadzkami diabelskimi. Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich. Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się. Stójcie tedy opasawszy biodra swoje prawdą, przywdziawszy pancerz sprawiedliwości i obuwszy nogi, by być gotowymi do zwiastowania ewangelii pokoju. A przede wszystkim weźcie tarczę wiary, którą będzie mogli zgasić wszystkie pociski złego. Weźcie też przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże. W każdej modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu i tak czuwajcie z całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych.”

 

ANALIZA FILMU

 

Na początku szczegółowej analizy filmu „Wzrost” klatka-po-klatce warto jest odnotować pewien rys, podejście, które ze zmienną częstotliwością prezentowane jest w całym filmie – jest nią zafascynowanie starożytną wiedzą i traktowanie jej jako wartościowej, nawet, jeśli jest czerpana z symboliki wyrytej w ruinach świątyń, w których nieznanym bóstwom składano ofiary z ludzi (jak np. piramidy w Meksyku).

Dla osób wierzących Słowu Bożemu świat starożytny został zniszczony przez Boga nieprzypadkowo, ze względu na jego zepsucie i zło, a także ze względu na bluźniercze oddawanie czci innym bogom. Poszukiwanie wiedzy tajemnej w symbolach występujących w przekazach starożytnych cywilizacji w najlepszym razie przypomina fascynację stworzeniem, a nie Stworzycielem, a w praktyce jest charakterystyczne dla grup okultystycznych, które odwodzą ludzi od Boga. Warto jest na tym tle pamiętać o słowach Jezusa: „Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków. Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu.” (Jan 3, 20-21).

Na szczęście każdy z nas sam może zdecydować, czy karmić się wiedzą tajemną, którą próbuje nas oświecać „Niosący Światło”, czy też Słowem Bożym, które pochodzi od Boga i pokazuje, jak wykorzystywać zarówno intelekt, jak i inne posiadane talenty, aby nie ulec zwiedzeniu.

Omawiając film zgodnie z chronologią pojawiają się informacji, w oparciu o wersję filmu zamieszczoną pod adresem http://www.youtube.com/watch?v=Tlb7b3-xzbw, mamy:

4:53

We wstępie pojawia się coś dwuznacznego, co może być również odczytane jako symboliczne, nieco podprogowe ukazanie, kto stworzył ten film i w jakim celu. Po słowach: „Zrozumiałem jak bardzo zafałszowany jest nasz system gospodarczy” mamy: „I dowiedziałem się, co możemy z nim zrobić” – z ukazaniem piramidy z masońskim okiem dokładnie na słowach „what we can do about it”. Z góry nie uprzedzajmy się do filmu i spokojnie przeanalizujmy pozostałe treści – na ten moment załóżmy, że był akurat przypadek.

5:17

„Byliśmy nieświadomi swojej prawdziwej mocy i wspaniałości” – dokładnie to głosi doktryna New Age, która mówi, że jesteśmy bogami (a prawdziwego Boga, Jezusa Chrystusa, degraduje do roli jednego z mistrzów, zachęcając do poszukiwania boskości w samym sobie).

6:33

„Ten wzór trzyma klucz do świata, który prosperuje dla każdego”

Wskazanie, że istnieje matematyczny wzór, formuła, która zapewni dostatek i pokój, bez słowa o przestrzeganiu przykazań Bożych. Technologia i tajemna wiedza jako remedium na bolączki ludzkości – dokładnie tak, jak głosi masoneria, oświecona przez Niosącego Światło.

6:53

Kolejny raz prezentacja symboli piramidy Iluminatów z okiem szatana w momencie wymieniania firm odpowiedzialnych za produkcję filmu (Westwood Creek Productions).

6:57

Prezentacja jednego z głównych autorów, Davida Icke na tle „Liquidbuddha.studios”, który wprost przyznał się do rozmów z duchami i otrzymywania od nich informacji – co w rozumieniu Biblii jednoznacznie kwalifikuje się jako opresja demoniczna (niekoniecznie w formie zawładnięcia, ale na pewno wpływu; patrz: wcześniej wskazany film z Davidem Icke)

7:42

Informacja, że jest bezpośrednim spadkobiercą jednego z założycieli Procter&Gamble. Warto sprawdzić nawet te ogólnodostępne informacje na temat założyciela tej firmy, James’a Gamble. Wikipedia (http://en.wikipedia.org/wiki/James_Gamble_%28industrialist%29) podaje z pozoru nieistotną informację, że „w 1824 r. ukończył on Kenyon College, jako członek Delta Kappa Epsilon, oddział Lambda”. Po wejściu na stronę tej organizacji widoczne jest logo zawierające jeden z bardziej istotnych symboli okultystycznych, uskrzydlony dysk (wykorzystywany w kultach solarnych, m.in. w Egipcie, w którym czczono boga słońca, Ra). Widzimy również symbolizujące Lucyfera pojedyncze oko z promieniami i inne symbole.

Źródło: http://www.lambdadke.org/

Sama organizacja głosi, że została oficjalnie założona w 1852 r., czyli 28 lat później, niż ukończył ją James Gamble – co może wskazywać na to, że początkowo działała ona w ukryciu. Publicznie prezentowane ideały są dokładnie takie, jak w zarejestrowanych obecnie w Polsce (i na świecie) lożach masońskich – rozwój intelektualny, rozwój DUCHA TOLERANCJI DLA PRAW I POGLĄDÓW INNYCH OSÓB, rozwój i podtrzymywanie własnej godności oraz szacunku dla samego siebie (self-respect), moralności itd. Identyczne jak w lożach masońskich stosowane były również ukryte gesty o specjalnym znaczeniu, np. określone uściski dłoni (źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Delta_Kappa_Epsilon). Warto również zauważyć, że jednymi z bardziej prominentnych, późniejszych absolwentów tych organizacji byli obaj prezydentowie USA o nazwisku Bush – których zaangażowanie w działalność tajnych stowarzyszeń i głoszenie Nowego Porządku Światowego jest już dość dobrze udokumentowane (m.in. członkowstwo w Skull’s and Bones, publiczne wypowiedzi o NWO). Na jednym ze zdjęć prezentowanych w filmie widzimy również jego autora z prezydentem USA Gerardem Fordem – warto wspomnieć, że on również był członkiem Delta Kappa Epsilon.

Wniosek: prawdopodobne zaangażowanie założyciela Procter&Gamble w działalność okultystyczną, przy braku wspomnienia w filmie „Wzrost” choćby słowem o tajnych organizacjach, do których należał m.in. założyciel firmy (przynajmniej w jego czasach oficjalnie organizacja ta nie istniała, a potomkowie zapewne znają genealogię przodka, po którym otrzymali olbrzymią fortunę w spadku), może wskazywać na przygotowywanie części ludzi z tajnych organizacji, obecnie nie angażujących się zbyt aktywnie w życiu publicznym, do przyszłego objęcia władzy – po zmianie, którą sami wyreżyserują (m.in. z wykorzystaniem takich filmów, dla odpowiedniego przygotowania ludzi).

8:21

„…miałem bezpośrednie doświadczenie z uniwersalną energią” – nie ma tu słowa o Bogu, jest to opis typowy raczej dla New Age. Bóg, jeśli wierzyć Biblii, nie jest „zupą energii”, w której jesteśmy zanurzeni, tylko osobnym bytem, na podobieństwo którego zostaliśmy przez Niego stworzeni. A Stworzyciel nie jest tożsamy ze Stworzeniem. Biorąc pod uwagę okultystyczne praktyki członków tajnych stowarzyszeń prawdopodobnie była to opresja demoniczna – wszelkie objawienia pochodzą albo od Boga, albo od szatana (nawet ewent. projekcje holograficzne symulujące objawienia tworzyłyby za pośrednictwem odpowiedniej technologii osoby kierowane przez jedną z tych dwóch stron). O tym, co decyduje o ich prawdziwości jest zgodność ze Słowem Bożym. Tutaj mamy bluźnierstwo, stwierdzenie, że autor „…głęboko poczuł, że też był stworzony z tego samego wzorca” (8:39) – czyli w tym przypadku torusa, bezosobowego kształtu, bryły geometrycznej – choć Biblia mówi coś zdecydowanie przeciwnego (człowiek jako istotna stworzona na podobieństwo Boga).

8:50

Mamy obrazek 6 centralnie ułożonych okręgów wokół centralnego punktu, z wystającymi przedłużeniami tych okręgów – trzema prostymi oraz trzema zaokrąglonymi. Następnie z centralnego punktu wypływa światło, a narrator mówi nam o zrozumieniu zasad działania wszechświata oraz tego „…jak my ludzie jesteśmy dopasowani do ogólnego przepływu życiodajnej energii we wszechświecie”.

Być może jest to przewrażliwienie, jednak w szczególności na tle przekazywanych treści niepokojąco przypomina to podprogowy przekaz cyfr 6, a światło wypływające z centralnego punktu w trakcie wykładu o wiedzy, nauce o działaniu wszechświata i – co gorsza – dostosowaniu się do tego ludzi – masońskie nauczanie o „oświeceniu” poprzez wiedzę. Całość przypomina również oko (centralne okręgi są kołami, najbardziej zewnętrzny jest elipsą; w masonerii oko symbolizuje szatana), z tego oka wypływa następnie „światło”. Przyjmijmy jednak na ten moment, że jest to przewrażliwienie autora tego tekstu i spokojnie kontynuujmy analizę filmu.

9:27

Choć autor zaznaczał to pośrednio już wcześniej, tutaj wprost mówi nam że „…wszechświat tworzy i utrzymuje życie” – czyli nie ma tu miejsca dla Boga. Choć ewolucjonizm przegrał z kretesem w debatach naukowych dot. stworzenia życia (polecam zapoznanie się m.in. z filmem Roberta Gentry „Młody wiek ziemi”, http://www.youtube.com/watch?v=ym6POKL7020), to nadal powielane są te same kłamstwa. Nie stają się przez to prawdą, jest to jeden z elementów zwiedzenia New Age.

10:12

„Energia w torusie wpływa jednym końcem (…)” – torus to nazwa kształtu, podobnie jak kula czy sześcian. Nie wiąże się z tym żaden przepływ energii, jest to zwykła matematyczna nazwa bryły. Oczywiście może bryła ta może mieć szczególne zastosowanie i prawdopodobnie ma – m.in. w wynalazkach związanych z elektromagnetyzmem (np. cewka Tesli). Określony kształt może wpływać na właściwości przepływu energii elektrycznej, magnetycznej itd. Jednak sam torus to tylko nazwa bryły, energii sam w sobie nie posiada, musi ona zostać dostarczona z zewn. Torusami są m.in. pączki w kształcie tzw. donuta.

Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Donut

10:48

„Zatem pytanie brzmi: co WSZECHŚWIAT rozwija? A to co tworzy, to samoorganizujące się systemy (…) Samoorganizujące się systemy są technicznym terminem dla systemu podtrzymującego się i mającego świadomość siebie.”

W praktyce jest to, tłumacząc żargon techniczno-naukowy na j. polski, wskazanie na życie. Gdyż tylko życie może być świadome swego istnienia. Uwzględniając to, że następnie powiedziane jest, że działo się tak „…przez całą naszą historię” oznacza to z kolei – choć nie jest to powiedziane wprost – że człowiek również został stworzony przez wszechświat, a nie przez Boga.

11:49

Mamy do czynienia ze swoistym kultem bryły geometrycznej. Cytat myśli, która wzbudziła rozpromienienie na twarzy narrotara filmu, a jest nieco trudna do jednoznacznego zrozumienia przez autora tego tekstu:

„(…) Przez całą naszą historię wszechświat zajmuje się jednym szczególnym projektem – tworzeniem torusów, wszechświat to fabryka tworząca torusy!”

13:35

„podróżujemy w bezmiernym morzu niekończącego się przepływu energii torusa” – czyli znowu, to nie Bóg jest źródłem życia i wszystkiego, co nas otacza, ale enigmatyczny torus (matematyczna nazwa bryły fizycznej). Oczywiście możliwym jest, że energia układa się we wzór torusa (magnetyczna, elektryczna itd.) – jednak torus nie jest źródłem stworzenia, a jedynie jego przejawem. Ów kształt może mieć szczególne właściwości, jednak sam w sobie nie tworzy energii (np. magnetycznej – kształt torusa może mieć oczywiście pole magnetyczne, ale jego źródłem jest jednak coś innego).

(źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Transformator_Tesli)

Na zdjęciu jest tzw. transformator Tesli w kształcie torusa, dający wizualny efekt „sztucznych błyskawic” – oczywiście po zasileniu prądem z zewnątrz.

14:34

Dziwna sala dla wykładów. Na ścianie naprzeciwko mówcy (narratora filmu) jest symbol słońca. Obok tego symbolu jakby duch bez twarzy (symbol śmierci?).

14:40

Ta sama sala, mamy symbole typowe religijne: pierwszy to gwiazda i księżyc jakby islamu, drugi to P z X jakby chrześcijańskie, pozostałe symbole są zasłonięte. Dziwne miejsce spotkań osób zainteresowanych wyłącznie nauką, bardziej wygląda to spotkanie grup religijnych lub… okultyzm.

15:19

„Biorąc pod uwagę, że na świecie tyle cierpienia jest wynikiem braku dostępu do energii, zrozumiałem że czysta i darmowa energia byłaby jednym z największych przełomów w historii” – jest to tylko częściowo prawda, wcześniej głoszono to już w okresie prac nad energia nuklearną. Chodzi o możliwość dzielenia się oraz wykorzystania energii na dane cele. W skali świata ani energii, ani jedzenia nie brakuje – bardziej brakuje serca i chęci dzielenia się.

15:31

„Nie tylko ulepszyłaby lecz przemieniła jakość życia na tej planecie” – sama darmowa energia niewiele zmienia bez zmiany serc i postaw ludzi. Wynalazki darmowej energii były demonstrowane w historii wielokrotnie i… najczęściej źle się to kończyło dla ich wynalazców. Miejmy nadzieję, że ostatni patent z Włoch nie skończy tak, jak poprzednie (więcej: http://www.zimna-fuzja.pl/2012/01/wywiad-z-andrea-rossiego-dla-pesn/, niepokojące jest istnienie tajemniczego „wojskowego klienta” współpracującego już z A.Rossim).

15:40

Znowu widać salę z symbolem słońca, zaczyna się projekcja symboli pogańskich. Najpierw mamy spiralę (15:47), następnie ognistego węża zjadającego własny ogon (15:49), następnie węże (15:53). Symbole te mają swoje znaczenie okultystyczne – wąż jest znany z Biblii, spirala z kolei jest jednym z najstarszych symboli spirytystycznych i okultystycznych, związana jeszcze z egipskim kultem słońca (była m.in. w berle faraona), później m.in. z pogańskimi wierzeniami celtyckimi (kult płodności), a obecnie jest ona wykorzystywana w spirytyzmie New Age. Istotnym jest to, że niezbyt wskazują one na kształt torusa – jeśli już to bardziej np. okregu. W opinii autora tego tekstu jest to nieco naciągana interpretacja dla promowania symboli kultu Lucyfera.

16:02

Tutaj w całej okazałości mamy czerpanie z mądrości… Ozyrysa, który był egipskim „bogiem” umarłych. Dla chrześcijan te źródło „informacji”, czy też „wiedzy”, może być nieco trudne do pogodzenia ze słowami Jezusa: „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie.” (Mk. 12, 27). Warto wiedzieć skąd czerpane są informacje.

17:14

Kształt tej bryły to złożenie piramid z trójkątami równobocznymi na ścianach oraz piramid składających się z samych trójkątów równobocznych. Trójkąt równoboczny jest jedną z ulubionych figur masonerii, gdyż jego kąty to 3 x 60 stopni (w numerologii, którą również parają się okultyści, pomija się zera jako nieistotne). Mamy stąd całą masę szóstek w kątach oraz piramidy stanowiące w tajnych stowarzyszeniach symbol hierarchicznej władzy (z okiem jako wierzchołkiem piramidy).

Sam torus jest tu wkomponowany na siłę. Jest to przede wszystkim KULA. Stwarza to wrażenie, jakby autor filmu chciał wykorzystać występujących np. w elektromagnetyzmie właściwości torusa do uzasadnienia przesłań okultystycznych.

17:39

Rozwinięcie poprzedniej myśli. Mamy szereg przenikających się piramid zbudowanych z samych trójkątów równobocznych. Znowu – nakładane są kule, jakby bańki, a nie torusy, narrator wprowadza nas tu, w opinii autora tego tekstu, w błąd. W 17:54 wyraźnie widać, że nie są to torusy, ale idealne okręgi (kule – brak spłaszczeń po obu końcach).

Symbol z połączenia tych 64 sfer jest sprzedawany w sklepie internetowym czarymary.pl jako talizman – razem z innymi symbolami, najczęściej związanymi z kultem szatana (wcześniejszymi kultami pogańskimi, w których pod postaciami różnych bogów oddawano cześć szatanowi).

Następnie ma miejsce odnajdywanie symboli m.in. w kabale (18:57), przedstawionej tu nie jako źródło czarów i spraw diabelskich, znienawidzonych przez Boga, ale źródła „wiedzy” – dokładnie tak jak w Edenie było przedstawiane było Ewie jabłko z drzewa poznania dobra i zła. To wskazuje na pochodzenie tej wiedzy i nie powinno stąd dziwić, że cywilizacje starożytne, do często są w filmie odwołania, uległy zagładzie.

Następnie mam miejsce przejście z kabały do godła syjonizmu (od 1897 r.) zawierającego same szóstki w swoich kątach, czyli heksagramu – o którym Biblia nigdzie nie wspomina jako o symbolu judaizmu. Wprost przeciwnie – mówi ona: „Obnosiliście raczej namiot Molocha i GWIAZDĘ BOŻKA REMFANA, wyobrażenia, które zrobiliście, aby im cześć oddawać.” (Dz. 7, 43) Jeżeli prezentowane w filmie jako wartościowia wiedza symbol był godłem syjonizmu, a inne symbole wykorzystywane były w demonicznych kultach w Egipcie, a następnie w kabale, to być może warto jest w tym kontekście pamiętać o wskazaniach Biblii: „I nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie.” (Efez. 5, 11)

19:09

Kolejny pogański symbol prezentowany jako zawierający wartościową wiedzę – yin-yang, symbolizujący taoizm, zgodnie z którym to nie Bóg jest stworzycielem i Panem świata, ale:

„Wzajemne oddziaływanie Yin i Yang jest przyczyną powstawania i zmiany wszystkich rzeczy. Z nich powstaje pięć pierwiastków (ogień, woda, ziemia, metal i drewno), a z nich wszystkie inne rzeczy.”

http://pl.wikipedia.org/wiki/Yin_i_yang

Stoi to oczywiście w rażącej sprzeczności z naukami Jezusa Chrystusa. W praktyce jest to frontalny atak na słowo Boże, z próbą dodania „naukowej” wiarygodności dawnym kultom pogańskim. A pośrednio ich gloryfikacją, jako zawierających tajemną „wiedzę”.

20:15

Zaczyna się bardzo groźne wykładanie o roli „bogów” związanych z kultem słońca, którzy zeszli na ziemię i uczyli ludzi wielu pożytecznych rzeczy. W tle mamy piramidy w Ameryce Południowej, związane z kultem słońca, a także z krwawymi rytualnymi morderstwami.

 

C.D.N.

______________________________________________________________________________________

Zobacz także:

Agenda New Age

Jak Illuminati werbują swoich agentów w Ameryce

 

31 comments on “Fałszywe doktryny: Analiza filmu „Wzrost” (część 1)

  1. Przepraszam, że akurat komentarz nie na temat ale zbliżony w tematyce tego bloga. Rad nie wiem czy oglądasz czasem Must Be The Music bo ja czasami tak ale ostatnio się trochę przeraziłam. Uczestnikiem jest tam m.in. raper o pseudo „Biały”, chłopak ogólnie robi dobre wrażenie, walczy o syna, śpiewa o dobrych rzeczach tak bym to nazwała. Ludzie dają mu dużo poparcia szczególnie po ostatnim filmiku wprowadzającym o jego rodzinie. Nie powiem, sama się wzruszyłam. Tylko po jakiego gniota dali mu takie tło w występie? I czy on w ogóle zdaje sobie sprawę co zrobili tzn czy to w ogóle kuma…
    Link poniżej

    • Z kolei w analogicznym programie o tańcu, o ile dobrze swego czasu dostrzegłem, jurorzy siedzą na pięknym, obróconym pentagramie (niby-gwieździe), który raz po raz jest uchwycany przy rzucie kamery z góry.

    • Świetny artykuł Rad, dzięki za wrzucenie, sam oglądałem ten film, bo właśnie widziałem w internecie spore zainteresowanie nim, dużo ludzi chwaliło go, jednak po obejrzeniu też dostrzegłem propagandę new age. Ditka to prawda coraz więcej jest przemycanych symboli w programach rozrywkowych, serialach, filmach tutaj na naszych polskich ekranach i to od jakiegoś roku z dużym natężeniem. Mam takie pytanie poza tematem też odnośnie pewnego propagandzisty new age mianowicie Zecharian Sitchin. Niestety kilka osób, które znam uznają jego bajeczne teorie za prawdę i brzmią jak prawdziwa sekta. Znam filmy Heisera, potrzebowałbym jeszcze kilka dowodów, dzięki którym mógłbym zdyskredytować osobę Sitchina i przekonać ich, że są to brednie. Pozdrawiam

      _____

      Rad:

      Jeśli wykład Heisera im nie wystarczy, to jest tak jak mówisz – mentalność sekty. Nie wiem jak można wierzyć temu szarlatanowi.

    • I niech ktoś teraz powie że nie ma okultyzmu w tym głupim TV. Nie jest przypadkowe nic co w TV jest pokazywane, w TV wszystko jest zamierzone i dokładnie przemyślane, nawet ten Białek jest przemyślany wraz z tą jego historią, w której ja nie kupuje.
      Nie oglądam tego programu, gdyż nie oglądam TV, pytanie mam, czy w tym programie cały czas jadą takimi symbolami ?

      Nie jestem z new age, ale cholera byłem zmuszony trochę przestudiować to coś, nie przepadam za tym, bo to jest sprzeczne z moją wiarą. Będę pisał w paru miejscach ich rozumowaniem.

      Więc gdy ludzie gdy się wzruszają otwierają się wewnętrznie, to coś jak modlitwa z różańcem, lub też jakaś medytacja. Odmawianie różańca może działać jak medytacja, gdy dłuższy czas ktoś powtarza jedno i to samo popada w stan zagłębienia myślowego. Osoba otwarta ma wyłączoną jaźń, czyli widzi i słyszy ale nie reaguje na bodźce, od takie mocne skupienia jak podczas seansu hipnotycznego. Oglądając TV też człowiek jest w transie, gdy coś go tam zainteresuje to nawet nie zauważy że garnek się przypalił, albo nie słyszy gdy ktoś coś do nie go mówi. Są wyłączone alarmy w mózgu, tak jak otwarty dom dla złodzieja.

      Teraz trzeba odróżnić ten dobry „otwarty kanał” podczas modlitwy, gdyż rozmawiając z Bogiem tworzymy również takie połączenie, ale to jest bardzo pozytywne i zalecane :)

      Gdy w kościele wiszą symbole okultystyczne, lub bluźniercze, oczywiście ukryte, zamaskowane, wtedy nieświadomie ludzie wierzący właśnie w obrazki, figurki, kamienie ociosane, gdy modlą się do nich tworząc błędne połączenie i zamiast z Bogiem to mogą mieć kontakt z demonami. To jest bardzo ważne dla osoby wierzącej, która nie chcę być zwiedzona na manowce wiary.

      Gdy ludzie podczas otwartego kanału (channelingu), czyli channeling łączy osobę medytującą (otwartą) z jakimś bytem transcendentnym (soboa, jakieś bóstwo, demon) emisja energetyczna trwa dopóki osoba jest otwarta i rozluźniona. Gdy podczas seansu spirytystycznego w TV na programie takim jak „Must Be The Music” cała sala wie że Ziomek jest po przejściach ale jest taki fajny. Takie wzruszające historie są taką grą wstępną w tym przypadku, aby odblokować synapsy :D (no co, roboty z new age gadają takim slangiem) czyli są różne połączenia synaptyczne ble ble … nuda… No i otwarty kanał działa jak telepatia, ale w tym przypadku to tak jak by myśli publiczności były pochłaniane, a publiczności narzucane (wpajane) myśli bytu transcendentnego, tak że ludzie po obejrzeniu takiego spektaklu mogą czuć się zmęczeni, senni, albo agresywni.
      Pokazy okultystyczne to tylko połączenie channelingowe lucka z ludźmi, demonów z daną osobą. Wiecie o co biega

      Teraz sobie wyobraźcie jaka energia musi się wytwarzać z tylu luda na raz, więc co się dziwić że symbole wrzucają, aby ludzie zaczęli pomału łączyć się z horuskiem, demonem świadomie. To takie niewinne i sprytne podkładanie ludziom tej ich nowej wiary, takie podmienianie . Jak dobrze zapamiętają symboliki to nawet w kościele to będzie czymś normalnym, tylko trzeba bydełko (jak to zwą ludzi) dobrze wytresować.

      Więc uważać gdzie się modlicie, mieć zawsze otwarty umysł, nie zasypiać przed TV, najlepiej omijać takie imprezy jak Must Be The Music, omijać koncerty lub inne euro-gały. Imprezki robić zawsze w starym gronie znajomych z dala od przeróżnych masówek z browarkiem.
      Nie jestem zacofany, nie mam paranoi, sami przecież widzicie w jakich czasach żyjemy, jaka symbolika w TV, nawet głupi powinien to zauważyć, te czasy są niebezpieczne dla bardzo delikatnej psychiki człowieka.

    • Jeko – o jejku, no przecież ci „Obci” z „Wrogiego Nieba” to nie kto inny, jak już
      od dłuższego czasu znane bestie ludzkie, współpracujące z „przyjaznymi im”
      demonami pod wodzą legionisty lucyfera… Swoje zbrodnie zwalą oczywiście
      na kogokolwiek, nawet na kosmitów, ich głównych „doradców”. Piekło na Ziemi raczej.

      • Nie oglądałem wrogiego nieba a czytałem streszczenie, ale czy nie jest to tak, ów że film ma nas zniechęcić do wizyty Jezusa. Wszak w filmie ma dochodzić do porwań i Bóg tez ma porwać w czasach ostatecznych wybraną grupę

    • przykładowo: GMO – Genetycznie Modyfikowane Organizmy
      odczytuj jako – Głód Modyfikowany Okultystycznie. I gdzie masz tych
      Obcych ? – na Ziemi !! – bezdusznie inteligentni Oprawcy kłamiący
      jak z nut… [kłamstwo to ich... "muzyka"]. W kosmosie – oprócz Boga
      i anielskich Zastępów, żyją jeszcze tylko demony – istoty zbuntowane,
      które zwodzą rodzaj ludzki duchowo i umysłowo, a nawet materialnie.
      [jako manifestacje "boskich" energii o "cudownych" kształtach].

      http://transgeniczneorganizmy.wordpress.com/

  2. Pozdrawiam Krzysztofa za opracowanie i zdemaskowanie bałwochwalczego filmu !
    Dlatego tego filmu nie polecałem,
    a jak zobaczyłem na pewnym blogu reklamę Tego filmu i peany na jego cześć, to
    jak słusznie pisze Rad, a ja potwierdzam – ci chrześcijaniści, to nawet Biblii w ręku nie
    mieli, bo że nie czytali to wiem, bez cienia wątpliwości. O zrozumieniu nie wspomnę.

    Film jest przewrotny już na samym początku – w samym tytule Thrive – T jak Krzyż.
    Ukrzyżować [zabić] nawet wspomnienie o Stwórcy… nawet Wyraz [słowo].

    Nie powinien być tłumaczony jako „Wzrost” – tylko jako „Upadek” [odczytanie tytułu]

    Stwórca nie jest tam Głównym „bohaterem” – jest nią Głupota, ale jakże „mądra”,
    jakże naukowa, jakże pełna „optymizmu”…

    „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”
    W tym filmie czci się Stworzenie [nawet symbole], upadłe anioły, akademicką wiedzę,
    „świętą” geometrię, okultyzm – i ten współczesny i ten z pogańskich cywilizacji – no,
    dosłownie wszystko i wszystkich, tylko nie Stwórcę… faryzeizm chrześcijanistów.

    Chrześcijanizm – czczenie okultyzmu i stworzenia, również dzieł ludzkich rąk.
    Chrześcijaństwo – czczenie Stwórcy w duchu, bez rytuałów, religii i manipulacji Nim.

    Co do Głupoty to:

    I Koryntian 1:(19) Napisano bowiem: Wniwecz obrócę mądrość mądrych, a roztropność roztropnych odrzucę. (20) Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? (21) Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie.

    I Koryntian 1:(27) ale to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne, (28) i to, co jest niskiego rodu u świata i co wzgardzone, wybrał Bóg, w ogóle to, co jest niczym, aby to, co jest czymś, unicestwić, (29) aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Bożym.

    seler: – Skusiła Ewę w Edenie zwodnicza Spirala „wiedzy” Rozumnego Inaczej, aby
    jabłko poznania zjadła – [lub najprawdopodobniej: aby Zjadła szatańskie Kłamstwo],
    W czasach ostatnich tych Kłamstw i pogardy dla Stwórcy, to już całe Plantacje są…
    nie tylko Jedno Jabłko.
    Nikt nie mówi przecież, żeby chrześcijanin był ciemniakiem bez wykształcenia, bez
    żadnej wiedzy o czymkolwiek, nie – nie o to chodzi. Jest wielu wybitnych naukowców,
    odkrywców, pisarzy, robotników, rolników, uczonych w piśmie i rzemiośle, którzy
    na pierwszym miejscu stawiają Stwórcę i wiarę w Niego, a nie w siebie i demony, a swoją
    pracę i wiedzę opierają na bożej Mądrości, na wzajemności, na szacunku dla Stwórcy
    [w tej kolejności] i dla całego stworzenia, nie „zadając się” z fałszem i samouwielbieniem.
    Kto szuka ten znajdzie – albo prawdę, albo kłamstwo. Biblia uczy jak oddzielać ziarno
    od plew. Pozabiblijne filozofie, teorie, objawienia, nauki i kulty „uczą” jak czcić Plewy.
    Przodują w tym bałwochwalstwie Polityka wespół z Religią – zgnilizna plew wszelakich.

    Zanim Ewa skosztowała Owocu poznania Dobra i Zła – i dokonała wyboru, najpierw,
    a może Przede Wszystkim [przede Stwórcą]… Zjadła Kłamstwo podane na Tacy przez
    zwodziciela, który „posmyrał” ją po… Egoizmie. [łechtanie próżności występuje zawsze]
    Do smaku dodał Odrobinę prawdy, która teraz przybijana jest do skrzyżowanych Belek.
    Dla chrześcijan, Krzyż – jakikolwiek – nie jest Obiektem Kultu. Nie czcimy Narzędzi.
    Zbawiciel Żyje.
    [seler 09-05-2012]
    ____________
    dopisek
    pozwoliłem sobie pożartować z wyrazów, stosowanych przez okultystów,
    a mianowicie:
    „Wesołe Okultystyczne Wyrazy – wow !?! – nowomowa Baphometa starego jak świat:

    1/ DogMat – psi Szach Mat duchowego króla materii

    2/ ParaDygmat – Pomieszanie z Poplątaniem

    3/ Dogmat Paradygmatu – bełkot papieża miły dla ucha Ogłupionej owcy

    4/ Eon Metafizyczny – nieskończoność materialnej duchowości [wieczna Głupota]

    5/ Paradygmat Eonu Dogmatycznie Metafizyczny – wg mnie – Odbyt Filozoficzny

    6/ Głębia Filozofii Dogmatycznego Eonu Metafizycznie Paradygmatyczna – „69” ?!?

    Głupota Okultyzmu polega na Pokrętnej Zawiłości Wymyślnych Nazw, w celu
    nie nazwania, tak po prostu, …Gówna Gównem. ;-))) „

    teraz biorę na tapetę wyraz Racja i Doktryna:

    7/ Racja – irracjonalny Onanizm racjonalizmu doprowadzający do Obłędu innych ;-)

    8/ Doktryna – kosmiczna Głupota świecąca jak Goła dupa boga bapHometa,
    w egipskich CiemnościacH – czyli Olimpiada Hostiady Oka Horusa

    uprzednio było na stronie

    http://radtrap.wordpress.com/2011/12/27/australijski-adept-trzymaj-swoja-kase-w-ukryciu/

    ____________

    • OSTRZEŻENIE! FILM ZAWIERA TREŚCI SATANISTYCZNE!

      jakiś czas temu ta panna wystąpiła w mam talent, śpiewając piosenkę będącą modlitwą do .. diabła.

      Przyjżyjcie się jej uważnie

      • Nawiedzona dziewucha, a Chylińska czy jak ją zwą się wczuła, rozkosz dla jej ślepych zmysłów. Trójca zagubionych ludzi XXX wpadła w sidła kariery, teraz albo jadą jak im każą albo wypad na dno, marionetki, kukiełki wybierają inne kukiełki.
        Cała sala zaciemniona jak w operze widm, gdzie jedna dziewczyna wyglądająca jak demon z gry F.E.A.R śpiewa chorą piosenkę rodem z wariatkowa.

        Pomyśleć żę oni żyją w takich klimatach :) przecież w czymś takim nie można normalnie oddychać.

        Tatuaż na poliku odwrócona gwiazda czyli mendez, włosy zaczesane na jedno oko, kiecka w trójkąty z oczkiem, ten naszyjnik. Jury z zachwytu orgazmu dostało na sam wygląd czarnej „dziewczynki z zapalnikiem” :D To jest jedna cała chodząca symbolika :D
        A ja się pytam, gdzie byli jej rodzice gdy ona śpiewała tą czarną piosnkę :D

      • Zobaczyłem fryzurę, myślę: normalka, dziewczyny, a nawet chłopcy, lubią dzisiaj niedowidzieć na jedno oko.
        Zobaczyłem pentagram na policzku, myślę: infantylne zamiłowanie do „gwiazdek”, pewnie także nieświadome.
        Zobaczyłem sukienkę, myślę: nie myślę, zamurowało mnie. Ale może to też niewiedza i chęć podążania za głupią modą.
        Zobaczyłem naszyjnik i przestałem mieć wątpliwości. To nie może być przypadek, choć bardzo możliwe, że dziewczę nie wie nawet do końca co to tak naprawdę za symbolika. Bardzo możliwe.

        Tekst piosenki mnie zszokował. Nigdy wcześniej się z nim nie spotkałem, choć melodia gdzieś już pewnie zasłyszana. Wszystko zrobione oczywiście tak, aby nastolatki myślały, że to litania do jakiegoś pięknego młodzieńca o urodzie nie z tej ziemi…
        „You’re so hypnotizing
        Could you be the devil
        Could you be an angel
        Your touch, magnetizing
        Feels like I am floating
        Leaves my body glowing
        They say
        Be afraid
        You’re not like the others
        Futuristic lover
        Different DNA
        They don’t understand you

        You’re from a whole ‚nother world
        A different dimension
        You open my eyes
        And I’m ready to go
        Lead me into the light

        Kiss me ki, ki kiss me
        Infect me with your love and
        Fill me with your poison
        Take me ta, ta, take me
        Wanna be your victim
        Ready for abduction
        Boy, you’re an alien
        Your touch so foreign
        It’s supernatural
        Extraterrestrial

        You’re so supersonic
        Wanna feel your powers
        Stun me with your laser
        Your kiss is cosmic
        Every move is magic

        You’re from a whole ‚nother world
        A different dimension
        You open my eyes
        And I’m ready to go
        Lead me into the light

        Kiss me ki, ki kiss me
        Infect me with your love and
        Fill me with your poison
        Take me ta, ta, take me
        Wanna be your victim
        Ready for abduction
        Boy, you’re an alien
        Your touch so foreign
        It’s supernatural
        Extraterrestrial

        This is transcendental
        On another level
        Boy, you’re my lucky star
        I wanna walk on your wavelength
        And be there when you vibrate
        For you, I’ll risk it all
        All

        Kiss me ki, ki kiss me
        Infect me with your love and
        Fill me with your poison
        Take me ta, ta, take me
        Wanna be your victim
        Ready for abduction
        Boy, you’re an alien
        Your touch so foreign
        It’s supernatural
        Extraterrestrial

        Extraterrestrial
        Extraterrestrial

        Boy, you’re an alien
        Your touch so foreign
        It’s supernatural
        Extraterrestrial”

        • Jak nie wiedziałem kiedyś że ta Peery jest dziewczyną mendeza, to nawet mi się wtedy podobała, nie wiem czemu ale wtedy miała to coś w sobie dzikiego. Gdy załapałem że ona ich to nagle urok prysł, teraz już ni się nie podoba bo jak się przyjrzałem jej bliżej to ona jest zboczona, wulgarna, wyuzdana :D zresztą jak wszystkie te bejonsy biczesy :D

          Katy Perry należy do legionu lucka, więc nie ma co się w nią wpatrywać, bo oddając się rogatemu ma zwodzić jakąś tam urodą facetów (kobiety :D), odciągać i zachęcać do posmakowania słodkiego wrednego jabłka :D
          I tak ona skończy jak ta dziwna Amy, Witney, Majkel, Elwis, to samo czeka zboczoną gage (brzydal :D), Britej (brzydal :D), Szakire (?), Bejons (brzydal :D) i jakaś inna Hana Zamotana, różne takie Ferdzi , młody biseks bimber czy jak mu tam biber i inni rodem z mtv i holiłud. Jak zawsze znajdą dziwaka w hotelu pokój nr 69 w wannie, w szafie, w pralce, lodówce oczywiście nafaszerowanego lekarstwami na przeczyszczenie :D popitymi samogonką od diadi Fiedi z pod rosyjskiej granicy :D Wyobraźcie sobie kolesia z Tokio Hotel za 50 lat, właśnie dlatego aby takich nie oglądać za 50 lat to chcą się ich prędzej pozbyć :D
          Olewać świat celebrytów i ich okultystyczny półświatek, jak zobaczą że ich nikt nie ogląda to nie będą nas mocno dręczyć, kazać się oglądać na siłę :D

  3. cyt „A ja się pytam, gdzie byli jej rodzice gdy ona śpiewała tą czarną piosnkę”

    Oddawali poklon szatanowi, a gdzie mieliby byc?

    Ludzie, co wy sie tak nerwujecie. Oni wszyscy pedza ku wlasnej zagladzie. Zejdzcie im z drogi…

    • Masz racje dobry człowieku, ale taka ludzka natura że człowiek czasami chcę, czuję potrzebę wyciągnąć dobrych ludzi z tego tłumu aby dobrego nie podeptali.

      Też tak pomyśleć, to czy zawsze dobro musi ustępować złu ?

      Pędzą ku zagładzie, ale złe uczynki trzeba ganić, bo zanim zginą w przepaści wyniszczą sporo dobrego i wartościowego stworzenia.

      Tornada się nie zatrzyma i tornado zniszczy co ma na drodze, tak jak piszesz, a jak się takie tornado poobserwuje i pozna jego działanie i zamiary wtedy można zrobić unik, ocalić można nie tylko własna skórę a także innych :) Też tu nie chodzi o robienie z siebie bohatera, ale skoro coś tam się o tornadzie wie to można ostrzec innych :)
      Pozdrawiam i szacun :)

  4. Seler, mała dygresja. Nauka akademicka, święta geometria (złoty podział: http://pl.wikipedia.org/wiki/Złoty_podział , oraz słonecznik wskazujący na złoty podział: http://soulart.pl/_/userfiles/artykuly/fibonacci-slonecznik.jpg ) i wiele innych rzeczy są prawdziwe i użyteczne.

    Wiem że mówisz o tym w kontekście czci, tak jak kiedyś ludzie czcili słońce i księżyc, czy personifikacje różnych sił natury, tak dzisiaj czci się naukę czy inne rzeczy. Rozumiem, ale proszę dodaj że chodzi ci jasno o BAŁWOCHWALSTWO, natomiast te rzeczy same w sobie są prawdziwe i korzystne, słońce daje nam ciepło, woda umożliwia życie biologiczne, nauka akademicka odkrywa świat, a święta geometria ma swoje potwierdzenie w przyrodzie (jak podałem wyżej) – ale nie ma sensu ich czcić, bo one zostały stworzone przez pierwotne źródło – boga, chociaż ja wolę używać nazw: stworzyciel, ojciec i jak dobrze rozumiem, nie ma sensu kierować się do pośredników, ale od razu zwrócić się ku pierwszej sile – ojcu całego stworzenia.

    I tak zupełnie ode mnie, niestety chciałbym aby tak było, ale jakoś nie potrafię skierować się ku stworzycielu.. mam nawet głupie problemy z określeniem kim on jest. Nigdy go nie spotkałem, nie wiem jak nawiązać z nim kontakt, nie wiem o co tutaj chodzi. Potrafię z tym żyć, ale to ciągle nie jest pełne życie.

    • pierwsze zdanie u selera:
      „Pozdrawiam Krzysztofa za opracowanie i zdemaskowanie bałwochwalczego filmu !”
      Ja też podziwiam piękno Dzieł i za to Dziękuję Stwórcy, a nie dziełom…
      Dariusz,
      chcesz Poznać czy Pogardzić ? – to, że walisz prosto z mostu jest nawet Uczciwe
      z twojej strony, dlatego ci odpowiadam. To, że masz „zimne oko”, też mnie nie dziwi,
      zauważyłem to dużo wcześniej…
      Jeżeli Rad pozwoli na to, odpowiem ci w osobnym komentarzu, może artykule, pod
      tytułem: – „Zimne Oko Człowieka”.
      Z szacunku do ciebie, zwracam się do ciebie: per Dariusz… a ty piszesz z małej litery
      bóg… co lub kogo masz na myśli ? – Stworzyciela ? – …narysować ci Go ?
      Geometrię bożą znajdziesz w tym, co Żyje, …a ludzką, w tym co obumiera. Dygresja.

      kiedy byłem mały – miałem może ze 2-3 lata – moja Matka, która walczyła
      o moje życie, śpiewała mi taką kołysankę… nie zapomnę Jej nigdy,
      i Matki, i kołysanki…

      Kapela Czerniakowska – Kołysanka

    • z pochodzenia jestem Romem – nie Rzymskim, nie Prostytutką, ani nie Szmatą,
      ale za takiego mnie uważają ci, co są Czymś… a uważają, że „Kimś”… i o Tym
      jest 1 Koryntian…
      Ochrzczony Duchem Ojca – lepszym niż wafelek – mogę już Dziś umierać,
      mówi ci to coś, dariusz ? – mówi ci To coś ? – …prawdopodobnie nie…
      Dalej chcesz poznać odpowiedź selera ? – Naprawdę ? – dariusz, żyjesz ?

      Rad… : ..i uzdrowieni [z fałszu] zostali niewidomi, głusi i chromi… Oszalałem ;-))
      i co to za Loża, jak nie ma Tajemnic ? – ;-)))) – ja się nie bawię,
      albowiem Bawią się Mną… uczniem, tak jak zapowiedział Jezus, … Zwycięzca.

      tziganes gitans manouche virtuose violon guitare sinti jazz

      Czasami kieruje swoje słowa do boga, mówiąc “oto ja”, cytt Darr

      Oto On… ale mię poniosło.. !

      Nikt, ale to Nikt nie pokona Jezusa…
      Coś, co się nazywa Kimś,
      muzyka….

      Oprosti – Doris Dragovic

  5. Walnę prosto z mostu – ja po prostu nie rozumiem dlaczego miałbym czcić boga. Mogę się cieszyć słońcem, gwiazdami, niebem, przyrodą, relacjami z innymi ludźmi, ciszą i wieloma innymi rzeczami…. ale właśnie nie czuje potrzeby aby czcić boga…. bo go nigdy nie spotkałem. Nie jestem tchórzem, często rozważam opcje obu stron. Co daje mi szatan? Bogactwa świata materialnego, ale po co mi materia, skoro ona przemija i nie jest trwała? Co daje mi bóg…..? Ten świat? Jakoś nigdy nie pomyślałem aby czcić go za to. I czy wtedy czciłbym go bardziej ze strachu przed karą, czy z miłości? Bo miłości we mnie nie ma, wiem to, a więc jak mogę czcić boga? Wielu rzeczy nie rozumiem, nie boję się nawet umrzeć, żeby ostatecznie zrozumieć o co tutaj chodzi.

    Czasami kieruje swoje słowa do boga, mówiąc „oto ja”, kiedy pokazuje że mam swoje wady, że ulegam swoim żądzom, że ciągle popełniam błędy. Nie czuje się z tego powodu winny, po prostu stwierdzam fakt że jestem ciągle niedoskonały. Proszę boga aby pozwolił mi wyciągnąć coś z tego życia, ale nie wierzę w niego. Nie umiem. Umysł mi nie pozwala. Nie jestem biednym głupcem, który wierzy ze strachu, u mnie wiara musiałaby wypływać z czegoś innego, ale z czego, skoro patrzę chłodnym okiem?

    • Nie wiem skąd ludzie mają jakieś przekonanie że ktoś wierzący w Boga to zaraz biedak, asceta lub inny taki. Widzisz w szkole wpajają do główek że wiara kojarzy się z żebrakiem, głupkiem, frajerem. Religie tworzą taki typ człowieka a nie wiara. Nikt nie ma zamiaru Ciebie naprowadzać do wiary, nie chcesz to nie, twoja sprawa. Wybierasz drogę własnego ego, dowartościowania się, takiej drogi szukasz to szybko znajdziesz na krótką metę. żysk z wiary byłby najlepszy oczywiście, brać i tylko brać, ale nie ma nic za darmo bo Bóg to nie chłopak na posyłki.

      Pomyśl sobie logicznie, czy Bóg chce abyś godzinami odmawiał mantrę różańcową, czy chce abyś leżał krzyżem w kościele lub na kolanach robił pielgrzymki, Bóg chce abyś był szczęśliwy, uśmiechnięty, abyś cieszył się życiem, naturą tym co celowo stworzył dla ludzi żeby czuli się dobrze. Przykładowo tak, jak byś kupił sobie psa to w domu na początku nie masz warunków dla niego, zaczynasz tworzyć takie warunki aby temu psu było dobrze, wygodnie i dbasz aby nie był głodny, aby był szczęśliwy. Gdy pies rozwija się prawidłowo to ty jesteś dla niego całym światem, jesteś dla niego wszystkim i odda życie za ciebie. Gdy coś przeskrobie wtedy się boi, ale wierzy w ciebie że go nie odrzucisz. Jak się urwie ze smyczy wtedy odstawia szaleństwo, popełnia błędy, może wpaść pod samochód itd. ale ty go nie wyrzucisz za drzwi, wybaczysz mu. Chyba że pies jest głupi i wredny i będzie miał gdzieś ciebie, będzie cię gryzł, warczał na ciebie i wymagał dobrego traktowania wtedy co zrobisz ? Będziesz kombinował aby go nie stracić ale jakoś go naprostować, resocjalizować bo to stworzenie i szkoda go. Wiem, głupi gnojek by takiego psa zabił kołkiem w nos, utopił, spalił przy drzewie :|

      Ty nie masz aportować Bogu, podlizywać się, w potrzebie zamiast zasuwać do psychoanalityka lub innego dziwaka i spowiadać się mu ze swych intymnych myśli, lepiej i wygodniej jest rozmawiać z bezpośrednio z Synem Szefa, a nawet samym Szefem, w górę się zwierzaj, nie musisz na klęczkach, możesz na stojąco patrząc w niebo normalnie rozmawiać, jak się wstydzisz to przyczajasz czy ktoś z boku się nie czai. Nie będziesz schizofrenikiem, jak to chcą wmawiać pajace cholerni temu co to sam ze sobą niby gada :D
      Ty nie rozmawiasz z Bogiem szczerzy a tylko wymagasz aby ci dał bo ty chcesz. Dał tobie więcej odwagi, chcesz się udoskonalać aby coś osiągnąć w tym świecie. Czy ktoś nie znasz ciebie to da tobie jakieś prezenciki, zapłaci za ciebie wakacje, kupi samochód. Dajesz coś od siebie wtedy oczekujesz od innych, samo nie przyjdzie, Boga nie oszukasz.

      Jesteś kolejną zagubiona osobą, nic rewelacyjnego, normalka, piszesz że nie wierzysz w Boga, przyznaj sam sobie „kogo to obchodzi”, kogo też obchodzi moja wiara. Piszesz bo albo chcesz aby Tobie pomóc, aby wskazać tobie cel, albo chcesz tylko powkórzać selera, Rad’a lub innych co wierzą i widzą w Bogu swoje życie, cel swego życia.
      Przyjdzie taki czas że uwierzysz nie tylko w Boga, gdy życie wyda się bezcelowe :) nie takich znałem :)

      Jesteś na liście new age jako łatwy cel, szybko zaciągną cię na coaching lub inny maraton prania bani i będą wmawiać że jesteś zajefany, jak masz wyrywać lachony, jak zrobić biznes w zadłużonym Kraju, chcą abyś mówił na siebie „ja jestem”. Wmówią ci „sekret” że on da ci wszystko, będziesz gadał do gwiazd jak nawiedzony, że w niebie kosmos słucha i daje, gdy czegoś pragniesz i mocno chcesz to samo przyjdzie, nauczą cię marzyć. A jak będziesz stary stwierdzisz że twoje życie było puste, poczujesz się w ch..a zrobiony :D

      Nie musisz odpisywać, mam szacun do ciebie i nie ignoruje ciebie, tylko nie chcę mi się już tłumaczyć któryś z kolejnych razów, zmęczyło mnie nawracanie, nie jestem księdzem, jakimś pastorem tylko zwykłym Ziomem co tylko chce żyć w świecie szczęśliwych ludzi.

      Pozdrawiam

  6. Pingback: .Thrive,”Wzrost” ,czyli syk węża. Film zachwalany również w polskiej blogosferze przez ludzi szumnie nazywających siebie chrześcijanami . « Zenobiusz's Blog

  7. tu nie trzeba żadnej dogłębnej analizy, żeby zauważyć, że film nie idzie w parze z Jezusem Chrystusem

  8. Pingback: Kolejny cykl to CZŁOWIEK ŚWIADOMY DUCHOWO…. czy każdy? | Mistyka Życia

  9. Alchemia jest juz wszedzie.Nawet nie przychodzi ludziom do glowy jak wiele jest satanistycznych symboli wokol nas.Analizujac glownie filmy ktore juz od dawna sa naszpikowane symbolami okultystycznymi.
    Skad to pochodzi otoz to tak zwany mistyczny islam.Ancient Egyptian Arabic Order Nobles Mystic Shrine jest kolebka szatanizmu.

    http://www.freemasons-freemasonry.com/zeldis12.html

    Bodo,Flip i Flap,Chaplin,John Barrymore inni byli tego prekursorami na szklanym ekranie.
    Masonska symbolika w akcji.Ponizej link do filmow.

    http://freemasonry.bcy.ca/fiction/cinema.html

  10. A to napisalem o THRIVE 21 Listopad 2011 o 3:49 pm
    Thrive ukazal sie 11.11.11. Czyli to kolejny zbieg okolicznosci ? Ja daje na luz bo z tego co widze to kolejna odslona New Age.
    Za kurtyna tworca filmu Foster Gamble ( Procter & Gamble) i jego zona, Kimberly Carter Gamble.
    Dla tych co chca sie dowiedziec to Procter & Gamble zarabia setki milionów dolarów na transakcjach z Pentagonem i jest jednym z najpowazniejszych kontraktorow Departamentu Wojny.
    Ta firma to jeden z największych na świecie, zatruwaczy srodowiska naturalnego,która ma roczne obroty w wysokości ponad 68 mld $. Dawniej robili interesy z Trzecia Rzesza hitlerowskich Niemiec teraz rozpowszechniaja genetycznie zmodyfikowana i skażona żywnośc.To rowniez pomyslodawca kontrowersyjnych zamiennikiow tłuszczowych takich jak Olestra,sprzedawanych pod nazwą Olean (syntetyczych kwasów tłuszczowych i cukru połączonych ze sobą w cząsteczki zbyt duże dla ludzkiego organizmu do wchłaniania lub trawienia ).
    Procter & Gamble jest również producentem detergentu Tide zanieczyszczajacego wode,pasty do zębów Crest pelnej fluoru i Pampersow,ktorych odpady trudno utilizowac co powaznie niszczy srodowisko ?
    Ale kiedy jesteś Illuminati, wszystko ci wolno !

  11. Ja nie moglam przebrnac przez pierwsz 15 minut tego filmu.
    Analiza filmu potwierdzila tylko to co czulam od samego poczatku: falsz i sciema.
    Czasami ,dla niektorych , wystarcza pierwsze odczucia,zeby dojsc do wniosku,ze cos jest nie tak.

Możliwość komentowania jest wyłączona.